Apple od lat udowadnia, że potrafi zmienić najzwyklejszy przedmiot codziennego użytku w obiekt pożądania. Ale to, co wydarzyło się w 2025 roku, przebiło nawet ich rekordy kreatywnej odwagi. Do sprzedaży wróciła „skarpetka”, produkt tak absurdalny, że aż trudno uwierzyć, że faktycznie istnieje — a jednak: iPhone Pocket od Apple i Issey Miyake to realne akcesorium, które kosztuje więcej niż niejeden średniopółkowy smartfon. Czym właściwie jest ta nowa „skarpetka”? Dlaczego kosztuje tyle, co porządne etui i powerbank razem wzięte? I czemu świat technologii znowu zwariował na jej punkcie? Zanurzmy się w historię jednego z najbardziej zaskakujących powrotów roku.